Przez przypadek wpadłem dziś na Stary Rynek i mym oczom ukazały się lekko już podtopione (od soboty) rzeźby lodowe. Rzeźba nr 5 nie dożyła do dzisiaj :) Niestety fotki słabe, bo robione komórką. Najlepszy efekt jest w nocy, kiedy są ciekawie oświetlone.
2 komentarze:
a dziś już rzeźb nie było, pozamiatali je....:(
A ja na szczęście zdążyłam zobaczyć =D (tzn. nie piątkę- bo jej już nie było w poniedziałek) ale pierwszy raz w życiu widziałam takie cuda... robią wrażenie... (zwłaszcza nocą)
Pozdrawiam
Prześlij komentarz