W sobotę 3 marca 2007 spotkaliśmy się w Proletaryacie. Było jak zwykle dobrze :D.
I szkoda że tak szybko się zmyłem - w niedzielę happysad miał grać, ale w końcu po tym spotkaniu się poskładałem do końca i nigdzie nie poszedłem :| Kurwa mać. W związku z tym oczywiście żadnej relacji z koncertu w Eskulapie nie będzie. Ale w kwietniu ponoć będzie COMA, może wtedy będę zdrowy. A we wtorek Mystic Tour w Zeppelinie. Olek mnie namawia, ale bulić za taką łupankę to nie dzięki.
Natomiast zajebiście dobrze było się spotkać przy chlebie ze smalcem i ogórku kiszonym i popatrzeć trochę na te stare znajome ryje, które od matury nic się nie zmieniły. Nic kompletnie, przynajmniej ja nie zauważyłem. Mam nadzieję że się szybko znowu spotkamy.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz